|
Forum archeologii zawodowej - archeologia.org.pl
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Stysz
Administrator
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 23:55, 08 Lis 2006 Temat postu: Kategoryzacja stanowisk archeologicznych. |
|
|
Obecnie mamy w archeologii absurdalnie niskie stawki za świadczone usługi, dzieje się tak, dlatego że jakość oraz skomplikowanie usług archeologicznych jest bardzo niska.
Inwestor budowlany więcej płaci robotnikom budowlanycm (z podstawowym wykształceniem) kopiącym wykop pod fundament, niż archeologowi prowadzącemu badania archeologiczne ( z tytułem magistra czy doktora).
Dzieje się tak, dlatego, że Archeologia nie inwestuje w rozwój. A wszystko to za przyzwoleniem wojewódzkich urzędów ochrony zabytków oraz całego środowiska naukowego.
Jest na to jedna prosta metoda. Należy zmienić archaiczne zasady prowadzenia oraz odbioru prac archeologicznych. Wystarczy do tego jedno rozporządzenie Ministra Kultury. Unowocześnienie standardów badawczych oznaczać będzie wzrost kosztów badań – a tym samym wzrost rentowności badań wykopaliskowych.
Rozporządzenie takie wskazywałoby np. listę badań interdyscyplinarnych koniecznych do przeprowadzenia na badanym stanowisko, nakazywałoby także prowadzenie nowoczesnych form dokumentacji polowej oraz dokumentacji zabytków ruchomych.
Oczywiście konieczny jest tu okres przejściowy, bowiem wdrożenie nowoczesnego warsztatu badawczego (komputeryzacja badań) wymaga inwestycji w zaplecze i ludzi. Najlepszą formą okresu przejściowego byłaby kategoryzacja stanowisk archeologicznych według wartościowania naukowo-badawczego – takie wartościowanie istnieje i obecnie, jest to jednak wartościowanie negatywne - jedne stanowiska się bada a inne tylko się nadzoruje
Najcenniejsze stanowiska należałyby do kategorii 1.
Aby można je było badać (obojętne czy ratowniczo czy w systemie "badań naukowych") narażałoby dysponować odpowiednim zapleczem np. stosować do celów dokumentacji ortofotografię, 3D pomiary architektury w systemie cad, realizować także szereg badań interdyscyplinarnych. Badawcze zespoły archeologiczne, które by nie dysponowały odpowiednimi możliwościami nawet by nie miały szans powąchać takiego zlecenia. Wymusiłoby to wysoki poziom badań naukowych oraz wywindowałoby koszty badań - archeologia stałaby się opłacalna. Archeolodzy wyrobnicy nie zaniżaliby cen, bo nie mieliby szans prowadzenia badań na takim stanowisku. Uczelnie, muzea oraz instytuty PAN też musiałyby się ruszyć i unowocześnić, jeśli nadal chciałyby prowadzić jakiekolwiek "badania naukowe".
Kategoria 2
To nieco mniej cenne stanowiska (taka grupa przejściowa), aby małe firmy archeologiczne miały szansę i widziały sens inwestowania w zaplecze badawcze - rozwój metodologii badań.
Kategoria 3 - to stanowiska mało cenne pod względem naukowym. Dla nich przez jakiś czas można byłoby utrzymać dotychczasowy poziom badań i dokumentacji tak, aby dać szansę archeologii na zmiany (nie wykosić z rynku badań z dnia na dzień połowy archeologów w przedziale wiekowym 40-60 lat, których znajomość dokumentacji ogranicza się do gumki i kredek).
Dzięki temu pobudzony (wymuszony) zostałby rozwój archeologii, ceny usług poszłyby w górę (szczególnie koszty badań zespołów stanowisk z 1 grupy), stworzono by nowe miejsca pracy - szansa dla młodych, (bo badania musiałyby prowadzić zespoły archeologów a nie 1 - wyrobnik). Zaś w perspektywie kilku lat dokonana zostałaby merytoryczna selekcja archeologów, poziom badań regulowałby rynek a nieograniczające start zawodowy przepisy, niedouczony archeolog bez zaplecza badawczego nie miałby szans wejść na rynek badań. Przepisy korporacyjne nie byłyby potrzebne do celów regulacji ilości czynnych archeologów na rynku – tę ilość regulowałaby popyt oraz konkurencją.
Ministerstwo Kultury musiałoby szczegółowo ustalić nowe kryteria dokumentacyjno-badawcze w stosunku do poszczególnych kategorii stanowisk archeologicznych, urzędy wojewódzkie posegregować stanowiska na swoim terenie. Wg podziału: na początek może być taki.
Kat 1. - 10%
Kat 2. - 25%
Kat 3. - 65%
I potem, co roku przenosić coraz więcej stanowisk do wyższych kategorii. Monitorując w ten sposób rozwój archeologii - rynku nowoczesnych, interdyscyplinarnych i dobrze płatnych badań archeologicznych.
Wzrost kosztów badań byłby oczywisty i dotyczyłby stanowisk archeologicznych z kategorii 1 i 2, oznaczałoby to dodatkowe obciążenie inwestorów lub budżetu Państwa. Dlatego równolegle należałoby rozważyć wprowadzenie „Ubezpieczenia Wykopaliskowego” wszystkich robót ziemnych.
Takie archeologiczne budowlane i obowiązkowe OC. Dzięki temu inwestor budowlany w przypadku konieczności przeprowadzenia badań archeologicznych miałby współfinansowane np. z PZU, Warty itp. gdzie inwestor byłby ubezpieczony od badań archeologicznych.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Filimer
Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 388
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 11:55, 25 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Ja zmieniłbym przede wszytskim kilka spraw związanych z funkcjonowaniem nadzoru konserwatorskiego. Przede wszystkim wprowadziłbym możliwość monitoringu terenów będących w zasięgu inwestycji przez muzea oraz organizacje pożytku publicznego (stowarzyszenia regionalne, archeologiczne etc.), które mogłyby także interweniować, jeżeli nie zostałby wprowadzony nadzór archelogiczny na potencjalnie zagrożonym terenie. Dodatkowo Wprowadziłbym obowiązkowy nadzór wszelkich inwestycji miejskich oraz ewentualne obowiązkowe badania wyprzedzające na terenach przygotowywanych do inwestycji, a proponowaną przez Stysza pierwszą kategorię zamieniłbym po prostu na podwyższone wymogi w systemie badań miejskich, które wymagają często większych nakładów sił. Poza tym wzmocniłbym nadzór konserwatorski nad tym, co dzieje się w terenie oraz także podwyższył standardy dokumenatcyjne z rozporządzenia ministra kultury. W krąg obowiązkowego ubezpieczenia wprowadziłbym wspomniane inwestycje w miastach oraz duże inwestycje budowlane (powyżej 2-3 hektarów), w przypadku pozostałych ubezpieczenie byłoby dobrowolne. Byłbym także za wprowadzeniem kosztownego, ale skutecznego i szybkiego, pogotowia archeologicznego, które dysponowałoby nowoczsnym sprzętem oraz logistyką i mogło prowadzić badania 24 godziny na dobę non stop, aby jak najszybcej udostępnic dany teren dla inwestora. Taka instytucja mogłaby funkcjonowac przy muzeach lub jako prywatna firma.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|