 |
Forum archeologii zawodowej - archeologia.org.pl
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Stysz
Administrator
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 19:21, 06 Maj 2007 Temat postu: Seks jaskiniowców |
|
|
Cytat: | Seks jaskiniowców
[link widoczny dla zalogowanych]
Seks jaskiniowców
Od czasów prehistorycznych człowiek zszedł wprawdzie z drzewa, ale jego obyczaje seksualne specjalnie się nie zmieniły
Najnowsze badania nad życiem naszych prehistorycznych przodków dowodzą, że już w epoce kamiennej seks nie służył wyłącznie do prokreacji - jaskiniowcy uprawiali go głównie dla rozrywki.
Okazuje się, że w społeczeństwach prymitywnych znane i popularne były wszystkie "zabawy" seksualne praktykowane i dziś: sadomasochistyczne praktyki krępowania partnera, seks grupowy, przebieranki, wykorzystanie erotycznych "gadżetów".
Wszystko to służyło nie prokreacji, ale budowaniu więzi społecznych.
Niektóre badania wskazują, że słynna figurka nagiej kobiety sprzed 30 tysięcy lat (tak zwana Wenus z Willendorfu) czy równie stary kamienny fallus znaleziony w jaskini na terenie Niemiec stanowią dowody na to, iż już w tamtych czasach w seksie chodziło o coś więcej niż tylko o posiadanie potomstwa.
Timothy Taylor, wykładowca archeologii na Bradford University, analizował dowody pochodzące z tysięcy stanowisk archeologicznych i badań naukowych dotyczących czasów paleolitu. – Powszechne przekonanie, że w tamtych czasach seks był niemal wyłącznie heteroseksualny i skierowany na reprodukcję, może okazać się nie do końca prawdziwe – mówi naukowiec. Twierdzi też, że monogamia to stosunkowo "nowy" wynalazek, który wszedł w życie dopiero gdy społeczności łowiecko-zbierackie zaczęły uprawiać rolę i prowadzić osiadły tryb życia, co zaowocowało jaśniejszym podziałem męskich i kobiecych ról społecznych.
Fachowcy sądzą, że takie badania pomogą zmienić błędne przekonanie, że seks skierowany na prokreację jest najbardziej zgodny z naturą. Petra Boynton, doradca rodzinny i wykładowca na londyńskim University College, uważa, że badania Taylora wnoszą "powiew świeżości". – Teorie ewolucyjne uznają, że ludzie, a zwłaszcza kobiety, są biologicznie zaprogramowani do monogamii. Okazuje się jednak, że to tylko naciąganie teorii naukowych do obecnie funkcjonującego modelu społeczeństwa.
Wyniki badań Taylora zostały opublikowane przez wydawnictwo Haworth Press w książce "Handbook of the Evolution of Human Sexuality" ("Przewodnik po ewolucji ludzkiej seksualności"). Badacz twierdzi, że ludzkie podejście do spraw seksu jest efektem złożonych zależności pomiędzy ewolucyjnym rozwojem fizycznym i psychicznym. W porównaniu ze współczesnym człowiekiem – który pojawił się na ziemi około 300–100 tysięcy lat temu – małpy mają małe genitalia, a ich samice nie mają biustu i są całe owłosione. Mimo to małpy łatwo rozróżniają płeć, bo samce są nawet do trzech razy cięższe od samic.
Z ludźmi jest zupełnie inaczej: znacznie trudniej odróżnić mężczyznę od kobiety tylko na podstawie masy i wymiarów ciała. Taylor uważa, że duże męskie genitalia i widoczne kobiece piersi rozwinęły się po to, aby ułatwić rozróżnianie płci u stworzeń, u których samce i samice nie różnią się rozmiarami. Zbliżona masa w połączeniu z możliwością uprawiania seksu twarzą w twarz sprawiły, że współżycie stało się istotną częścią interakcji społecznych, komunikacji i rozwoju więzi. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Stysz
Administrator
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1862
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 19:22, 06 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Okazuje się, że w społeczeństwach prymitywnych znane i popularne były wszystkie "zabawy" seksualne praktykowane i dziś: sadomasochistyczne praktyki krępowania partnera, seks grupowy, przebieranki, wykorzystanie erotycznych "gadżetów". |
Ciekawe, jakie na to są dowody? Czyżby odnalezioną jakąś relację z czasów górnego paleolitu?
Cytat: | Niektóre badania wskazują, że słynna figurka nagiej kobiety sprzed 30 tysięcy lat (tak zwana Wenus z Willendorfu) czy równie stary kamienny fallus znaleziony w jaskini na terenie Niemiec stanowią dowody na to, iż już w tamtych czasach w seksie chodziło o coś więcej niż tylko o posiadanie potomstwa. |
Hmm, niewykluczone, ale to jedynie domysły a nie dowody. To pytanie, co uważamy za dowód. Dla innego "naukowca" te same znaleziska „dowody” świadczyć mogą o kulcie religijnym i zachowaniach rytualnych nie zaś seksualnym wyuzdaniu. Kwestia interpretacji - nie dowodów.
Cytat: | Timothy Taylor, wykładowca archeologii na Bradford University, analizował dowody pochodzące z tysięcy stanowisk archeologicznych i badań naukowych dotyczących czasów paleolitu. – Powszechne przekonanie, że w tamtych czasach seks był niemal wyłącznie heteroseksualny i skierowany na reprodukcję, może okazać się nie do końca prawdziwe – mówi naukowiec. |
Dowodów się nie analizuje – dowody albo czegoś dowodzą, albo nie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
matys4
Dołączył: 14 Maj 2014
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią 14:14, 27 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Mimo, iż artykuł naszpikowany jest błędnymi sformułowaniami to jako ciekawostka rozpala umysły, które pragną poznać dzieje miłosnych igraszek.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|